Rodzanice, lub też Zorze, przychodzą do domu po urodzeniu się dziecka, aby ustalić jego długość życia i przyszły los. Obrzęd wykonuje się w przeciągu tygodnia od porodu i ma on na celu wyproszenie dla dziecka długiego i szczęśliwego życia.
Powitanie Rodzanic jest rytuałem praktyki domowej i typowo nie odbywa się w kręgu. Niemniej nasi przodkowie praktykowali również rytuał publicznego okazania dziecka społeczności, który wiązał się z typową biesiadą. Okazanie społeczności można przeprowadzić przy okazji najbliższego święta publicznego.
W ciągu tygodnia od narodzin należy w domu, w pokoju obok matki z dzieckiem, postawić dla Bogiń specjalny stół i trzy krzesła. Na stole wystawione zostaną dla nich pokarmy i napoje, aby miło było im radzić nad losem młodego człowieka.
Jeśli z jakiegoś powodu nie ma takiej możliwości, to pokarmy można zostawić również w chramie, lub na ołtarzu domowym.
Wychodząc z domu, lub też już na miejscu obrzędowym, matka powinna przestąpić nad wbitą w ziemię siekierą. Stosowano również noże i pojedyncze rozżarzone węgle. Ma to funkcję ochronną przed złymi duchami, które będą się bały za nią podążyć, żeby się nie zranić.
Na poczęstunek ofiarny należy starannie przygotować to, co najlepsze. Historycznie szykowano takie potrawy jak chleb, sól, masło, ser, i kaszę, a do picia miód, wino i piwo. Poczęstunek był przy tym u Słowian mocno zróżnicowany regionalnie.
Tak jak przy śmierci, tak też przy narodzinach stosuje się światło Gromnicy. Zapaloną świecę postaw na stole, przy którym mają obradować Rodzanice nad przyszłością nowo narodzonego. Jeśli to niemożliwe, zapal ją obok reszty darów w świątyni.
Wedle święta + Rod i Rodzanice
LUB
Świętowit, Swarni, Rod i Rodzanice, Perun, Mokosz, Weles
Z okazji narodzin, zarówno matka i dziecko otrzymują białe szaty (mogą być lniane narzuty), mające ich chronić przed złymi mocami.
Można się umówić, że jeżeli obrzęd miałby się odbywać poza cyklem rocznym (jako dodatkowy obrzęd), to każda zaproszona osoba, która weźmie w nim udział automatycznie zostaje uznana za “Kuma”, tzn. brata krwi rodu, który ten obrzęd organizuje (w którym urodziło się dziecko). Jest to element obrzędowości Słowian południowych i ma pewne implikacje co do późniejszych wzajemnych zobowiązań (np. konieczności niesienia sobie pomocy w potrzebie, tak jak rodzinie).