Jare Gody, lub po prostu Jare Święto odbywa się w okolicach równonocy wiosennej, tj. 21 marca. W ten czas następuje uroczyste pożegnanie zimy i przywitanie wiosny. W ramach przygotowań do święta sprzątamy, wyrzucamy stare i witamy nowe. Do domostw zapraszamy nową energię, która będzie nam towarzyszyć przez resztę roku.
Jednym ze sztandarowych rytuałów praktykowanych podczas Jarych Godów jest pożegnanie symbolu Zimy - Bogini Marzanny, symbolizowanej przez słomianą kukłę. Pożegnanie ma tutaj za zadanie symbolizować pogrzeb, także kukłę traktować należy z szacunkiem - tak jakbyśmy zmarłą osobę składali do grobu. Pochód z Marzanną, która ma zostać złożona do wody powinien się odbyć przed właściwym rytuałem w kręgu. Należy przy tym przestrzegać miejscowych przepisów i upewnić się, że kukłę faktycznie można złożyć do rzeki. Jeśli nie ma takiej możliwości, lub w pobliżu nie ma rzeki, to Marzannę można spalić tak jak nasi przodkowie palili swoich zmarłych. Popioły ze spalonej kukły należy następnie zakopać na pobliskim polu lub w sadzie, aby zapewnić ziemi urodzaj. Od strony technicznej palenie Marzanny warto przeprowadzić na osobnym ognisku, aby nie składać dalszych ofiar na wciąż dopalające się resztki kukły. Opcjonalnie, jeśli nie można rozpalić drugiego ogniska, Marzannę należy pożegnać na końcu obrzędu, po Zdrawicy, w ognisku obrzędowym.
Podczas żegnania Marzanny, aby tradycji stało się zadość, można zrobić trochę hałasu za pomocą np. grzechotek, bębnów i innych instrumentów, aby odegnać złe moce. Można zaśpiewać pieśń np. “Niech życie z wiosną wróci nam!” - śpiewnik RKP.
Wróżba wymaga wykonania kamiennego (lub ostatecznie drewnianego) fallusa. Jak w tytule, należy go umieścić w ziemi poprzez wbijanie go np. młotkiem, celem zapewnienia dobrych plonów. Ziemia na wiosnę powinna być na tyle wilgotna, żeby dało się w nią taki “kołek” wbić. Jeśli jednak na wiosnę jest zbyt sucho, to wróżba nie uda się i będzie to zwiastować nieurodzaj. Wynika to z prostej obserwacji przyrody. Słowianie siali zboża jare, które wykorzystywały wilgoć zgromadzoną na wiosnę i jeśli nie było jej dość dużo, to siewki nie miały się jak zawiązać i rozwinąć do etapu w którym korzeniami mogłyby sięgnąć do głębszych warstw gleby.
Niektórzy Żercy zalecają wstrzymać się z tą wróżbą, jeśli w okolicy nie miała miejsce jeszcze pierwsza burza tego roku. Z tego samego powodu dla którego nie orano przed pierwszą burzą pola. Chodzi o zapewnienie pierwszeństwa we “współżyciu” z Mokoszą Perunowi. A zarówno orka, jak i ta wróżba ma w sferze alegorycznej charakter seksualny.
Obecnie uprawia się przeważnie karłowate odmiany zbóż i stosuje herbicydy do kontroli chwastów. Nasi przodkowie uprawiali jednak bardzo wysokie zboża, które były konkurencyjne wobec chwastów. Jeśli oddział uprawia te stare odmiany w celach rytualnych (np. Żyto Krzycę) to moźna wznieść do góry miskę z ziarnem i życzyć zebranym, żeby wyrosło tak wysoko jak wysoko jest misa. Nasi przodkowie tak sobie nawzajem życzyli.
Można to połączyć z sianiem ziarna z Diducha (o ile był zebrany w roku ubiegłym). Wtedy ziarno z Diducha powinno zostać rytualnie omłócone i dodane do misy z ziarnem, którą wykonujemy Zaklęcie Plonów. (O ile nie zrobiliśmy tego wcześniej na święto Welesa w ramach rytuału Popielca - patrz: Święto Welesa - Popielec) Jeśli miała już miejsce pierwsza wiosenna burza, to powinien zostać przygotowany kawałek pola pod zasiew i wtedy rytualnie siejemy pierwsze ziarno do gleby. W przeciwnym wypadku czekamy z siewem na znak od Peruna.
Po zakończeniu biesiady warto udać się na pobliskie pole celem zakopania części z pozostałego jadła na miedzy. Ma to w założeniu przynosić zebranym szczęście i obfitość w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym.
Świętowit, Swarni, Marzanna, Dziewanna, Jarowit
W ten czas mężczyźni palili ogniska na wzgórzach, aby przyśpieszyć nadejście ciepłych dni. Może warto podtrzymać ognisko obrzędowe tak, aby paliło się symbolicznie jasnym płomieniem aż do końca biesiady?
W przygotowaniu do święta należy uprzątnąć dom i okadzić wszystkie kąty za pomocą kadzidła z ziół (np. zebranych z okazji Święta Mokoszy). Jeśli oddział dysponuje własnym Chramem, lub innym budynkiem do celów obrzędowych, warto w nim te czynności przeprowadzić wspólnie.
W ramach warsztatów przed głównym obrzędem można zorganizować warsztaty dla dzieci i dorosłych, podczas których malowane będą pisanki i wydrapywane kraszanki. Warto pokusić się o wzorniki motywów ludowych, oraz zorganizować konkurs na najładniej ozdobione jajko.
Malowane jajka mają w tym czasie wielką moc! Podobno pocieranie nimi chorych/bolących miejsc przynosi ulgę - może warto spróbować. Toczenie ich po grzbietach zwierząt również może przynieść nieoczekiwany efekt, a na pewno jest okazją do wspólnej zabawy. Zwłaszcza dla dzieci. Ponadto tradycyjna wróżba z jajek polega na zbijaniu się nawzajem skorupkami aż do wyłonienia jajka o najtwardszej skorupce. Jego właściciel będzie miał w tym roku szczególne powodzenie!
Inne wróżby z jajek:
Staczanie jajek po pochyłości. Zapewne relikt staczania jajek po kurchanach. Zabawa szczególnie dla dzieci. Obecnie praktykowana na Dziady Wiosenne (patrz. Dziady Wiosenne). Los jajka symbolizuje los dziecka w danym roku - jego obtłuczenia i trasa.
Przerzucanie jajek przez świątynię - zabawa zwłaszcza dla mężczyzn. Osoba, która tego dokona otrzymuje symboliczną nagrodę. Świątynię można zastąpić wysokim, rozłożystym, świętym drzewem.
Warto do tego zaopatrzyć się w witki wierzbowe. Zamiast smagania się witkami i polewania z wiadra można moczyć garście witek w wiadrze z wodą i używać ich jako prymitywnego kropidła. Wygląda to ludowo, a zasięg polewania bywa dalszy niż współczesnych “sikawek” na wodę.
Dla większych gromad, które chcą zamanifestować swoją obecność w społeczności. Pochód na powitanie wiosny powinien być głośny, radosny i kolorowy. Historycznie rola Jarowita przypadała młodej dziewczynie. Sadzano ją na koniu i w radosnej atmosferze prowadzono przez wieś. Często w otoczeniu równie przyozdobionych zwierząt.
Z braku konia można Jarowita puścić pieszo. Opcjonalnie można zorganizować radosny pochód odprowadzający Marzannę do pobliskiej rzeki.
U Słowian Południowych istnieje zwyczaj wytwarzania z okazji święta wiosny specjalnych lalek, tzw. “Martenic”, którymi tego dnia obdarowują się nawzajem, aby nie dopuścić do opóźnienia w nadejściu wiosny. Jest więc świetna okazja, aby przy okazji obrzędu zorganizować warsztaty z robienia lalek z motywami ludowymi.
Swego czasu obchodzono z kukłą Marzanny domostwa we wsi i śpiewano pieśni obrzędowe (podobno o tematyce pogrzebowej, bo to zasadniczo jest pochówek) i zbierano datki. Być może jest to okazja, żeby lepiej poznać sąsiadów i zaangażować ich w życie społeczności? A może zrobić obchód do tygodnia wcześniej, żeby w ten sposób zaprosić wszystkich na właściwy obrzęd?
W niektórych regionach wracający z obchodów nieśli zielone gałęzie i/lub wystrojoną kukłę (lalkę) Dziewanny. Śpiewali przy tym :“Wyniosłyśmy Marzaneczkę ze wsi, Przyniosłyśmy zielony gaj do wsi”.