Spasy Letnie to wschodniosłowiańskie święta dziękczynne, obchodzone przeważnie na Białorusi i Ukrainie. Nazwa „Spas” może oznaczać albo Christ Spasitiel (Chrystus Zbawiciel), albo „robienie zapasów”, co ma sens, bo podczas każdego z kolejnych świąt zaczynamy zbiór odpowiednio miodu, jabłek i orzechów. Może też pochodzić od słowiańskiego słowa „spasy” określającego dwa ostatnie tygodnie sierpnia. Jak wszystkie święta lokalne, wyznaczane przez zjawiska przyrodnicze, tak i te są ludowe w swojej istocie i z dużym prawdopodobieństwem były wcześniej pogańskie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby owoce naszej pracy ofiarować stosownym Bóstwom rodzimego panteonu.
Pszczoły miały na Słowiańszczyźnie wartość szczególną. W czasach gdy nie było buraka cukrowego, prymitywne odmiany owoców nie były zbyt słodkie, a sprowadzanie cukru z trzciny nie wchodziło w grę ze względu na koszty, miód był jego jedynym tak obfitym źródłem. Pszczoły były ważne do tego stopnia, że były zawiadamiane o każdym istotnym wydarzeniu w rodzie (jak śmierć, swaćba, czy narodziny), aby szok spowodowany nagłą zmianą nie spowodował ich śmierci, lub spadku produkcji. Oddzielny kodeks, tzw. prawo bartne, karał okrutną śmiercią w męczarniach za umyślne spowodowanie śmierci pszczół. Nic dziwnego, że nasi przodkowie odczuwali wdzięczność do Bóstwa za ten wspaniały dar jakim są pszczoły i ich miód. A są pszczoły darem od samego Peruna!
Spas miodowy obchodziło się 14 sierpnia, gdyż wtedy był ostatni termin na zbiór miodu. Pszczoły mają bowiem tendencję do podkradania sobie miodu (rabunki), jeśli nie zostałby im on zabrany do tego czasu. Był to czas święcenia plastrów z miodem i dzielenia się nim ze wszystkimi dookoła.
W tym czasie zbierano również mak i hojnie dodawano go do potraw świątecznych.
Spas miodowy najlepiej przeprowadzić jeśli jest w oddziale przynajmniej jeden bartnik. Powinien przynieść co najmniej jeden plaster miodu do poświęcenia przy świętym ogniu, z którego spożyją wszyscy zebrani, aby zapewnić im siłę i pomyślność, a sobie bogactwo na przyszły rok. Zjedzenie łyżki miodu w tym czasie ma bowiem zapewnić każdemu spełnienie życzenia!
Świętowit, Perun, Swarni, Mokosz, Jaryło, Weles
Podczas spasu miodowego nie powinno się hałasować ani przeklinać, żeby nie nastraszyć pszczół. Warto też w tym czasie upiec miodowe i makowe wypieki na wspólny stół i na ofiarę. Historycznie podczas tego święta nie wolno też było pracować inaczej niż tylko przy zbieraniu miodu. Nie wolno też było się po tym terminie kąpać w zbiornikach wodnych i w rzekach.
Z drzew owocowych hodowanych na słowiańszczyźnie, ze względów praktycznych do dzisiaj króluje jabłoń. Łatwość przechowywania i przetwarzania czyni z jej owoców bardzo praktyczne źródło pożywienia w naszych warunkach klimatycznych. Za wielki dar jabłoni należało oczywiście podziękować Bogom. 19 sierpnia zbierano jabłka i w uroczystej atmosferze święcono je w świątyniach, by następnie wyprawiać huczne przyjęcia, gdzie królowały jabłczane przetwory. Był więc cydr jabłkowy, szarlotka, a nawet chrupki z plasterków jabłek, opiekanych w piecu chlebowym na macie ze słomy, aby nie przywarły.
Świętowit, Swarni, Perun, Mokosz, Jaryło, Weles
Istniał podobno swego czasu zwyczaj pozostawiania jabłek na grobach dzieci. Mamy tu więc do czynienia z dodatkową okazją do karmienia dusz zmarłych. Zapewne wspominano wtedy dzieci, którym jabłka w szczególności smakowały.
Wszystkie jabłka jedzono dopiero po poświęceniu. Wierzono bowiem, że dopiero wtedy zyskują pozytywną, magiczną moc. Samo rytualne czekanie mogło z resztą wprawić w pozytywny nastrój na tyle, żeby taka moc się potem objawiła. Jeśliby kto się jednak z jedzeniem pośpieszył, to mogło to go podobno kosztować ból brzucha.
Wierzono również, że jeśli osa usiadłaby komuś podczas zbierania jabłek na ubraniu, to mógł potem liczyć na powodzenie przy zbiorach przez cały kolejny rok!
Spas orzechowy obchodzono 29 sierpnia, kiedy przychodził czas na zbiór orzechów laskowych. W tym samym czasie zbierano również zboża, przez co święto nabiera dodatkowego wymiaru dziękczynienia za zbiory nowych ziaren zbóż. W tym zakresie świętowano zatem powstanie chleba z nowego ziarna, czyli dopełnienie się kolejnego cyklu wegetacyjnego.
Świętowit, Swarni, Perun, Mokosz, Jaryło, Weles
Spas chlebowy warto przeprowadzić szczególnie w oddziale wiejskim, w którym rolnicy mają potrzebę poświęcenia swojego nowego ziarna. Można wtedy rytualnie zmielić poświęcone ziarno i wspólnie przygotować z niego podpłomyk, aby następnie podzielić się nim podczas Zdrawicy. Kęs takiego chleba powinien mieć magiczną moc. Warto też przygotować smakołyki z tegorocznymi orzechami.
Niektóre gromady w trakcie trwania trzech spasów letnich zanoszą Leszemu do pobliskiego lasu bochenek świeżo upieczonego chleba, lub inne jadło. Ma to na celu pozyskanie przychylności ducha miejsca, aby nie czynił szkody korzystającym z dóbr lasu ludziom.